Jednym z najczęściej pojawiających się tematów na sesjach jest brak asertywności u kobiet. To o czym wspominają klientki, z którymi pracuję, to działanie, z poczuciem obowiązku, dla dobra wszystkich wokół w pracy i w domu. Jednak, gdy pojawia się potrzeba zajęcia się samą sobą, to zaczynają mówić: “Robienie czegoś dla siebie to egoizm.” I nawet, jeśli nazywają to “zdrowym egoizmem” to nadal pozostaje negatywnie nacechowane słowo, które zatruwa podświadomość i prowadzi do poczucia winy. W efekcie czas poświęcany samej sobie jest spychany lub traktowany jako mniej istotny, niż czas dla innych.

Wiele lat temu dyskutowałam na ten temat ze swoją bliską przyjaciółką i pamiętam, jak zadała mi jedno ważne pytanie: “Czy uważasz, że krzywdzenie siebie, żeby nie krzywdzić innych to nie jest krzywdzenie?”. W pierwszym momencie miałam ochotę potwierdzić, ale potem zdałam sobie sprawę, że tak długo, jak długo działanie na rzecz innych odbywa się kosztem nas samych, czy to rzeczywiście czy też nawet na poziomie samych przekonań – wyrządzamy taką samą szkodę.

Obserwuję, że źródłem tego typu podejścia jest społeczne rozumienie roli kobiety, która ma się poświęcać, być wspaniałą matką, żoną, kochanką, jednocześnie pracownikiem, kucharką i jeszcze świetnie wyglądać. Gdybyśmy sprawdziły jak wygląda lista dla mężczyzn, okazałoby się, że jest nieco krótsza. Obserwując historię mam poczucie, że jest to wynik patriarchalnego społeczeństwa, w którym wzrastały nasze babcie, matki i częściowo my same. I choć świat się zmienia, to nadal pokutują niektóre tego typu przekonania i powiązana z nimi lojalność wobec zasad społecznych oraz rodzinnych, która niesie ze sobą podświadome poczucie winy oraz wstydu, które wiążą się z zachowaniem innym niż oczekiwane.

Jednak w toku naszego życiowego rozwoju potrzebujemy uwolnić się od tych ograniczających schematów myślenia, aby uwolnić siebie, swój potencjał a tym samym moc do samorealizacji i bycia oraz życia również dla samej siebie.

Zanim jednak to nastąpi warto uświadomić sobie jakiego rodzaju programy mentalne dominują w naszym życiu.

Pracując na sesjach, zaczęłam zbierać najczęściej pojawiające się przekonania, które powtarzają klientki. Poniżej przedstawiam ich listę i zapraszam Cię do wypisania, które z nich pojawiają się, nawet sporadycznie, u Ciebie:

  • „jestem odpowiedzialna za emocje innych ludzi i ich potrzeby są ważniejsze niż moje”,
  • „gdy jestem asertywna i mówię o swoich potrzebach to oznacza, że ranię innych i jestem egoistką”,
  • “gdy okazuję co naprawdę czuję, to zachowuję się niewłaściwie i powinnam lepiej zapanować nad sobą”
  • „nie zasługuję na to, by moje potrzeby były zrealizowane”,
  • “gdy ktoś wyżej postawiony coś na mnie wymusza, to powinnam siedzieć cicho”,
  • „jeśli będę asertywna i powiem o moich potrzebach, to ktoś się obrazi i coś stracę”,
  • „jeżeli się dostosuję, to inni zapewnią mi bezpieczeństwo”
  • „żeby przetrwać w tym środowisku muszę być twarda i nieustępliwa”,
  • “innych nie obchodzi, co czuję, więc muszę walczyć o swoje i zmusić ich do uległości”,
  • “muszę kontrolować innych, żeby rzeczywistość mogła funkcjonować właściwie”,
  • „jestem miła, staram się, robię wszystko dla innych, do czasu, gdy okaże się, że oni tego wcale nie doceniają i w ogóle nie myślą o moich potrzebach, wtedy wściekam się i ustawiam wszystkich po kątach”,
  • “gdy ktoś mnie poprosi o pomoc, to nawet, gdy nie mam siły albo czasu, to pomagam, bo przecież jak ja będę potrzebowała pomocy, to wtedy będę mogła się o nich zwrócić; nie rozumiem tylko, dlaczego oni nie pomagają mi tyle ile ja im pomagam, a nawet ignorują mnie, gdy ja potrzebuję ich pomocy”.

Które z tych dwunastu przekonań pojawiają się u Ciebie? Jeśli zauważyłaś u siebie powtarzanie się któregoś z powyższych schematów myślenia, być może warto zastanowić się nad zmianami?

Czujesz, że temat braku asertywności jest dla Ciebie ważny lub zauważasz u siebie problemy z asertywnością – zapraszam Cię na warsztaty w Katowicach lub Poznaniu, podczas których będziesz mogła głębiej zająć się tym zagadnieniem.

A tymczasem zapraszam Cię do przeczytania kolejnego artykułu, który pojawi się już za kilka dni.

Komentarze

comments